Lekcja w terenie.

 

SPRAWOZDANIE Z WYCIECZKI W TATRY

 14 października 2017r. - tego dnia podekscytowani uczniowie II LO, spakowani i w pełni przygotowani, aby wyruszyć w drogę, stawili się w miejscu zbiórki. Tatry Wysokie i Tatrzański Park Narodowy – tego oczekiwaliśmy. Zanim się obejrzeliśmy, wraz z opiekunami (panem Leszkiem Becelą, panem Szymonem Grygowskim i panią Asią Dzikowską) znaleźliśmy się w pociągu, który miał nas przetransportować bliżej celu naszej podróży. Droga, mimo że nie była krótka, zleciała szybko. W przedziale słychać było głosy rozmawiającej młodzieży, okrzyki związane z rywalizacją w grach oraz niemało śmiechu. Nad ranem dotarliśmy do Krakowa, ale nie było czasu na przestoje. Zaraz ruszyliśmy w dalszą trasę do Zakopanego. Zmęczenie podróżą było odczuwalne, ale chyba nikt nie chciał marnować czasu… Po pożywnym śniadaniu rozpoczęliśmy działania, dla których znaleźliśmy się w południowej części Polski. 

 Poznawanie tych nowych dla wielu osób terenów rozpoczęliśmy od Gubałówki. Dotarłszy nieco wyżej mogliśmy podziwiać panoramę Tatr i na własne oczy zobaczyć ułożenie względem siebie m.in. szczytu Kopieńca, Nosala, Koziego Wierchu, Kościelca,  Świnicy, Kasprowego Wierchu, Giewontu, czy szczytów Czerwonych Wierchów oraz rozdzielających je przełęczy, np. Przełęcz Liliowe, Przełęcz Świnicka (ach! Co byśmy zrobili bez lornetki!). Następnie przeszliśmy drogą na Butorowy Wierch i wróciwszy do Zakopanego, zaszliśmy na klimatyczny Stary Cmentarz na Pęksowym Brzyzku. Później zmierzyliśmy się z kolejnymi wyzwaniami. Na tamten czas były nimi przygotowanie się do kilkudniowego „odcięcia od cywilizacji”, czyli zakupienie małego „co nieco” i dostanie się do schroniska. Nie było to takie łatwe, jakby się mogło wydawać, ale było nam raźniej ze względu na fakt, że od tej chwili towarzyszył nam przewodnik tatrzański. Od Polanicy Białczańskiej dzielnie przemaszerowaliśmy do Schroniska w Dolinie Roztoki. To nic, że plecaki były ciężkie, ważne, że zmieściły się w nich dobre humory!

 Wczesnym poniedziałkowym rankiem rozpoczęliśmy dni prawdziwych tatrzańskich wędrówek. Szlakiem prowadzącym przez Wodospad Wielką Siklawę, dotarliśmy do Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Posileni i zachęceni widokami Przedniego Stawu, Małego Stawu i Wielkiego Stawu, ruszyliśmy dalej. Części z nas udało się zdobyć pierwszą przełęcz – Przełęcz Zawrat. Stąpając trochę po skałach, trochę po śniegu, osiągnęliśmy wielką satysfakcję i spełnieni wróciliśmy do schroniska.

 Z przyjściem kolejnego poranka, czekało na nas Morskie Oko (a w drodze spotkaliśmy puchacza Zbyszka!). Jednak nie poprzestaliśmy na tym… Dotknięcie Szpiglasowej Przełęczy oraz Szpiglasowego Szczytu, jak i podziwianie terenów naszych Słowackich sąsiadów pozwoliło nam ze spokojnym sumieniem zawrócić.

 Nadszedł dzień, w którym musieliśmy opuścić to wyjątkowe miejsce, wypełnione niezwykłą, góralską atmosferą, w którym byliśmy tak ciepło goszczeni (i obficie karmieni). Pomimo zaplanowanej drogi powrotnej, nie mogliśmy sobie pozwolić na zmarnowanie kilku przedpołudniowych chwil. Jaskinia Dziura była ostatnim punktem wycieczki, oprócz czasu przeznaczonego na zakup pamiątek i przejście przez znane wszystkim Krupówki.

 Pełnia wrażeń, integracji i oderwania się od szarej rzeczywistości. Wyjazd ten udowodnił, jak wiele pożytecznych rzeczy można połączyć właśnie w Tatrach. Każde mrugnięcie wiązało się z ryzykiem przeoczenia czegoś ważnego, ponieważ niemal na każdym kroku mogliśmy podziwiać krajobraz ukształtowany przez lodowce, na którego wygląd cały czas mają wpływ m.in.  ruchy masowe, woda, wiatry, czy człowiek. Z bliska zobaczyliśmy piętra roślinne i różnice między nimi, na pastwiskach owce, a w jaskini przykłady procesów krasowych. Był nawet czas bardziej sentymentalny… W wykonaniu naszego przewodnika usłyszeliśmy „Psalm o świętych góralskich”. Wierzę, że Tatry dały maturzystom nową siłę przed zbliżającym się egzaminem, a we wszystkich uczestników wlały potrzebę powrotu do nich. 

A.Pietrzykowska

 


 Poniżej zdjęcia otrzymywane od uczestników w czasie trwania wycieczki

Wejście do jaskini Dziura (niewielka jaskinia położona w Tatrach Zachodnich).

Na Szpiglasowym Szczycie. 

(18 10 2017 godz. 12:05) .... w drodze na Szpiglasową Przełęcz.

(17 10 2017 godz. 20:45) .... widok ze Szpiglasowej Przełęczy położonej na wysokości 2110 m npm.

 

(16 10 2017 godz. 16:35) .... urokliwa Dolina Pięciu Stawów Polskich.

(16 10 2017 godz. 11:15) .... i jesteśmy w wymarzonych Tatrach. Za nami największy wodospad w Polsce Wielka Siklawa, jest to największy (chociaż nie najwyższy) wodospad w Tatrach.

 

(16 10 2017 godz. 08:20) Pierwsze obserwacje panoramy Tatr nastąpiły jeszcze wczoraj. Poznawanie tego zakątka Polski zaczęliśmy od kultowej Gubałówki.